• Wpisów: 40
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 364 dni temu, 14:10
  • Licznik odwiedzin: 7 375 / 1560 dni
 
mioshi22
 
Mioshi.: Wczoraj byłam w kinie, na trzeciej części Igrzysk Śmierci, czyli na tak zwanym "Kosogłosie" :d I muszę przyznać, że film wyszedł fantastycznie, cudownie i jestem wniebowzięta nadal... Te 2 godziny minęły nagle, w ogóle nie odczułam upływającego czasu. Wspaniała gra aktorów, w sumie jednych z moich ulubionych i aż mi się płakać chce, gdy pomyślę, że w następnej części zginie Prim lub Finnick... Najgorsze było tylko to, że w filmie tak rzadko pojawiał się Peeta (tak, jestem TeamPeeta xd) i znowu płakać mi się chciało, gdy pojawiał się na ekranie i byl po tych wszystkich torturach i po tym, jak pomieszali mu w głowie. Biedny :(( W każdym razie ja po filmie nadal nie mogę się otrząsnąć, wyszło magicznie. Ale nie wiem, czy każdy będzie miał takie samo zdanie, ja po prostu bardzo się wczuwam w to, co oglądam, jestem wrażliwa- płaczę na filmach itp. Szczególnie wczuwam się w Harry'ego Pottera i Igrzyska, więc na filmach, które oglądam z obu serii płaczę jak moim ulubionym postaciom dzieje się krzywda lub gdy umierają , więc... :p Jak tu wytrzymać na kolejną część?! x.x

Igrzyska_Smierci_Kosoglos_trailer.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ja zawsze płaczę jak w "Czarze Ognia" umiera Cedrick ;ccccccccc
    Na Igrzyskach nie byłam, bo mieszkam bardzo daleko od jakiejś cywilizacji, poza tym nie mam kasy itp. a mama cały czas pracuje. ;p
    Ale piosenka... <3 Kocham ją, mówię oczywiście o Drzewie Wisielca. ♥
     
  • awatar
     
     
    ★ Boska jak Violetta
    Byłam na tym zarąbisty film. Polecam :D
     
  •  
     
    @(nie) zwykła dziewczyna: Tak, z napisami jest:)
     
  •  
     
    @Igrzyska Śmierci Blog: Właśnie koleżanka mi mówiła, że słyszała, że Finnick jednak nie zginie, ale obie uznałyśmy, że raczej reżyser nie pozwoliłby sobie na takie coś.  Ale skoro sama pisarka tak uznała, to co innego. W sumie cieszyłabym się przeogromnie, jakby okazało się to prawdą, gdyż uwielbiam Finnicka i zgadzam się, że jest to pomyłka! :)
     
  •  
     
    Podobno w drugiej części Finnick jednak nie zginie ponieważ Collins powiedziała, że jego śmierć była ogromną pomyłką.